RSS
wtorek, 30 sierpnia 2011
I po wakacjach - czas wrócić do gipsowej rzeczywistości

Ech... Trzeba było wrócić do miasta, a było to wyjątkowo trudne, zważywszy na widoki, którymi raczyłam się w tegoroczne wakacje:

jaskinia niedźwiedzia

Ale już jestem. Dziś byłam w mieszkaniu... no cóż. Część jest poprawiona, ale nie wszystko, nadal są miejsca, gdzie gładzie wymagają jeszcze wyrównania.

Byłabym przeszczęśliwa, gdybyśmy skończyli brudne prace i mogli się wprowadzić.

Dziś znalazłam kolejną ciekawą, chociaż niepraktyczną lampę. Zrobioną z bębna pralki:

lampa

Można ją kupić w sklepie lifestory.pl. Kosztuje 319 zł.

I jeszcze zbliżenie:

lampa z pralki

środa, 17 sierpnia 2011
Kryzys - czas na wakacje

Był plan wprowadzenia się do końca sierpnia, ale - jak przystało na remonty - będzie opóźnienie. Po malowaniu, które zajęło nam stanowczo za dużo czasu wyszły dość duże niedoróbki gładzi. Majster zobowiązał się przyjść dziś lub jutro i to poprawić, ale podchodzę do jego planów dość sceptycznie.

Jestem wykończona - nie mam siły nic tam robić, nie chce mi się gotować, jak myślę o szukaniu dodatków to mi słabo.

Na szczęście od poniedziałku jedziemy z Fasolką na tygodniowe wakacje i planuję naładować akumulatory :)

środa, 03 sierpnia 2011
Gdy parkiet schnie

Wczoraj asystent naszego majstra wyszlifował ściany w łazience, a popołudniu położył drugą warstwę lakieru w przedpokoju. Korzystając więc z zakazu wchodzenia do mieszkania, lekko odpoczywam od remontu.

Buszowałam ostatnio trochę po sklepach internetowych w poszukiwaniu prezentu na wesele kuzynki i znalazłam kilka fajnych produktów. Oczywiście nie wszystkie do kupienia, ale takie, które po prostu mi się podobają. Pozostanę dziś przy temacie mis i misek. Oto dwa moje typy ze sklepu fide.pl

Miska- rozbryzgująca kropla:

fide miska misa

kosztuje, bagatela 211 zł. Można kupić ją tu.

I druga, bardziej elegancka, Alessi:

alessi misa miska

Ta kosztuje 301 zł i też można kupić ją w fide.pl

Chociaż przyznam szczerze, że nadal moim numerem 1 pozostaje zestaw Wróbelek :)

A prezent dla kuzynki znalazłam w sklepie stacjonarnym w Warszawie. Dzięki wielkiej uprzejmości mojej najukochańszej Super Izy trafi do moich rąk w piątek, a do rąk pary młodej - w sobotę.

poniedziałek, 01 sierpnia 2011
Czas pomyśleć o kuchni

Tak, to już najwyższa pora, by myśleć o kuchni. Przez cały weekend malowaliśmy ściany i opalaliśmy stolarkę. Z pewnością nie poszłoby tak gładko, gdyby nie przyjaciele, którzy tłumnie przybyli pomóc i mam nadzieję, że nie skusiła ich wyłącznie wizja gryczanych naleśników z domowym dżemem :)

Dziś zobaczyłam na środku salonu ściankę - miała być, wszystko OK, ale nie spodziewałam się, że to cholerstwo będzie takie wielkie. Mam nadzieję, że to tylko złudzenie optyczne i szybko się przyzwyczaję. Jak nie, to będziemy przerabiać. Hihihi, już widzę, te tłumy chętnych do kolejnych remontów.

Dziś też rozliczyłam się z panem Andrzejem, którego z czystym sumieniem będę mogła polecać. Naprawdę, moje obawy były bezpodstawne, trafiłam na bardzo porządnego, uczciwego i w miarę taniego fachowca. A to co wyszło, że było niedokładnie, sam z siebie poprawił.

W tym tygodniu mam więc w planie oswajanie ścianki, a także drugie malowanie. Tym razem także z łazienką i przedpokojem.

Szukałam właśnie prezentu dla znajomej i znalazłam miskę, która podoba mi się już od dawna. Jak to się stało, że jej nie pokazywałam? Miska do sałaty jest mi niezbędna ;) Poprzednią wykończyliśmy.

cellofan miska do sałaty ptaszki

Zestaw sałatkowy Wróbelek, 135 zł, cellofan.pl

Kontakt:
danuu@gazeta.pl