RSS
piątek, 29 kwietnia 2011
Majówka-szpachlówka

Gryzę za pytanie: "Wyjeżdżacie gdzieś na długi weekend?". Wyjeżdżamy! Do mieszkania, walczyć ze ścianami, a ja dodatkowo także z drzwiami i oknami. Tapety zerwane, ale dziś przyszedł majstro od gładzi i sufitów i podał nam dwa kosztorysy.

Jeden taki, przy którym moglibyśmy jechać na majówkę, bo nie trzeba byłoby nic robić - ale nie mielibyśmy za co jechać ;)

Drugi zakłada jeszcze trochę naszej pracy - skrobanie ścian do gładkości i gruntowanie. Ale budżet nr 2 jest do zaakceptowania cenowego. Więc czeka nas majówka-szpachlówka :)

Po wnikliwej lekturze poradników o odnawianiu drzwi, wiem już jak się za to zabrać. Pracy czeka mnie sporo, bo dziś odkryłam, że muszę zdrapać 3 warstwy olejnej farby :/ Ale pocieszam się, że po tej robocie, będę sobie mogła te drzwi wpisać w rubrykę "Proudest DIY", jak już wpadnie do mnie ekipa z ApartmentTherapy ;)

Majówka zapowiada się ekscytująco i pracowicie! Życzcie mi powodzenia!!

Tagi: plany
15:39, danuu
Link Dodaj komentarz »
piątek, 22 kwietnia 2011
Kibelek

Już całkiem dawno kupiony :) Cersanit, Venezia. Z ultrawyprzedaży, w cenie bardziej przystępnej niż pierwsza pozycja z Ceneo.

BTW - czy podawanie osobno cen miski i zbiornika w zestawach kompaktowych to nie ostatnie dziadostwo?

cersanit venezia

Cersanit Venezia, 500 zł, Sklep Blu, Tuwima 95 :)

czwartek, 14 kwietnia 2011
Newsy remontowe

Zrywanie tapet w minionym tygodniu znów przywołało wspomnienia z dzieciństwa - specyficzny zapach mokrego papieru i kleju do tapet kojarzy mi się z naszym dawnym mieszkaniem w kamienicy, gdzie jako mała dziewczynka (miałam może z 6 lat) pomagałam mojemu tacie w remoncie pokoju dla mnie i mojej siostry. Teraz sytuacja się powtarza, a ja mam refleksję, że to naprawdę niewiarygodne, że zapachy tkwią w naszych umysłach tak długo.

Mam chyba silne powonienie, bo z zapachami łączę wiele historii i wspomnień. Czy to normalne?

W kwestiach remontowych żyję ostatnio trzema tematami.

1. Kibelek, czyli od poniedziałku zmiana koncepcji. Miał być estetyczny, minimalistyczny Geberit i kibelek podwieszany. Nasz majstro powiedział, że nie ma problemu, natomiast przyszedł drugi - z adminitracji i powiedział, że jeśli są stare rury od pionu i zimnej wody to on nie poleca, bo w razie awarii wpadają i demolują pół łazienki. NO WAY!

Będzie więc kompakt, czyli kibelek z miską. Ponieważ przez ostatnie 1,5 roku mieszkałam z tym cholerstwem, powiedziałam, że jeśli już mam się na to zgodzić, to bez cholernych zakamarków, w których brud zbiera się jakieś 1,5 minut po generalnym sprzątaniu. Są modele obłe, ładne, minimalistyczne, np. ten. Ale niestety kosztują od 1000 zł w górę. Trochę dużo jak na KIBEL, zwłaszcza, że przed nami jeszcze cały remont.

2. Grzejnik.

Musimy kupić do wtorku. Zakochałam się w tym:

grzejnik retro Leroy MErlin

Który znakomicie realizowałby koncepcję łazienki w stylu subway. Ach, te skojarzenia z koleją są dla mnie tutaj takie oczywiste. Grzejnik ma też przyjemną cenę. Ale, tamtego dnia miałam Popołudnie Rozczarowań i musiałam szybko ostudzić tę miłość od pierwszego wrażenia, gdyż - jak zresztą widać - można go podłączyć tylko od dołu. A my potrzebujemy taki, który podłącza się od góry i od dołu.

Więc wybraliśmy podobny, również antracytowy.

grzejnik Leroy Merlin

(ten za 412zł)

3. Tkaniny i tapicerka. Ale to już temat na osobny post. Postaram się jakoś szybko :)

poniedziałek, 04 kwietnia 2011
Z pamiętnika szalonej petentki cz.III

Byłam dzisiaj w oddziale PGE złożyć wniosek o zwiększenie mocy i przejście na licznik 3-fazowy. Decyzję będę miała w ciągu dwóch tygodni - myślę, że do tego czasu zejdzie się panu łazienkowemu z demontażem ścianki, wyniesieniem starych gratów itp.

Obecnie mam 4 kW, a potrzebuję 10 kW. Aby to się stało, musiałam pójść do mojego oddziału PGE, później do drugiego, z wypełnionym wnioskiem (pobranym w oddziale), kopią aktu notarialnego i zgodą z AN - w moim przypadku zgodą wspólnoty. To trwało najdłużej - cały tydzień zbierano podpisy na tę zgodę. Na szczęście nie było z tym problemów.

Tyle nudów urzędowych. Wrzucam kolejną partię tkanin ze SpoonFlower.

tkanina obiciowa sowy

Sowy - boski wzór. Tradycyjnie - klikasz w zdjęcie, przekierowuje do sklepu :)

tkaniny obiciowe sowy

I z tej samej rodziny:

sowy tkanina

Piękna abstrakcja:

tkanina obiciowa tęcza

Dla imprezowiczów:

mojito tkanina obiciowa

"fajki":

tkanina obiciowa

 

Wypuścić pawia:

tkanina obiciowa paw

Koniki:

tkanina obiciowa koniki

Fajny abstrakcyjny motyw w ładnych kolorach:

tkanina abstrakcja

Kwiaty na fotel:

tkanina kwiaty

Sowy raz jeszcze:

sowy tkanina

I sowy w odsłonie jesiennej:

sowy jesień

O skali tego sklepu niech świadczy fakt, że tylko po wpisaniu w wyszukiwarkę słowa "owl" wyskoczyło 478 rodzajów tkanin! Spoonflower.com - uwaga, uzależnia!

 

 

niedziela, 03 kwietnia 2011
Przyszły płytki!

Gdy w piątek 1 kwietnia dostałam od Fasolki sms-a, że przyszły płytki, pomyślałam, że to niemożliwe! Zwłaszcza, że przelew za nie zrobiliśmy dzień wcześniej. Płytki - wymarzone vivesy przyjechały kurierem niemalże 24 h po zakupie. I niech mi ktoś powie, że zakupy przez internet są gorsze od tych w realu! Szybko, wygodnie, TANIO, dużo, dużo taniej niż w sklepach stacjonarnych, bezproblemowo.

Płytki nazywają się Vives Mugat, są hiszpańskie, pięknie połyskują, w rzeczywistości są dużo ładniejsze niż na zdjęciach!

My kupiliśmy je w sklepie vives.pl, który możemy z czystym sumieniem polecić!

vives mugat płytki subway tiles

Tagi: zakupy
17:06, danuu
Link Dodaj komentarz »
piątek, 01 kwietnia 2011
Jedynym ograniczeniem jest wyobraźnia!

Jedynym ograniczeniem jest wyobraźnia - ta myśl siedzi mi w głowie od wczoraj, kiedy to odkryłam serwis Spoonflower.com. Szukam tkanin do mieszkania, głównie obiciowych, z którymi w Polsce jest duży problem. Wszechobecny "antyczny" żakard nadaje się może do wnętrz typu rustykalne dworki albo angielskie kolonie. Jest za ciężki, za "stary", za klasyczny dla mnie.

Czy naprawdę tak trudno robić fajne, "młode" tkaniny o niebanalnych wzorach? Pokazywałam już co robi Refre, jestem pod wrażeniem ich tapicerskich renowacji, ale myślę, że oni też mogą sporo powiedzieć o problemach z tkaninami, które nie wyglądałyby na ściągnięte prosto z babcinej kanapy.

Tak było do wczoraj. Po wpisaniu słowa kluczowe w Google znalazłam się w raju!!! :)

pop art tkanina dekoracyjna

(Klikając na grafikę, można przenieść się bezpośrednio do sklepu)

Nieco psychodeliczne, ale myślę, że jako obicie fotela wyglądałoby fajnie:

tkanina dekoracyjna obiciowa op art

Motyw znakomity na zasłony lub obicie:

tkanina obiciowa kwiaty

Cała masa przepięknych wzorów w stylu vintage:

tkanina dekoracyjna obciowa vintage

Przecudnej urody matrioszki, tylko takie jakby trochę bardziej sławne ;)

matrioszki tkanina

 

Fantastyczny wzór dla imprezowiczów:

tkanina dekoracyjna obiciowa impreza

Jeden z moich faworytów - energetyzujące owoce:

owoce tkaniny obiciowe dekoracyjne

 

Lekka nuta geometrii:

tkanina dekoracyjna obiciowa geometryczna

Przyznam, że właśnie takie wzory - geometryczne, kolorowe, lekko oldskoolowe miałam w początkowym założeniu przy obijaniu naszych starych foteli (2 szt.) i krzeseł (3 szt.). Miały być mocnym kolorystycznym akcentem, w naszym szpitalnie białym mieszkaniu. Niestety trafiłam na SpoonFlower i plany się zmieniły. Niestety tkaniny te są drogie, za drogie na eksperymenty meblowe. Oczywiście, że to nie ta sama półka cenowa co Svenkt Tenn, ale wciąż 32$  za jard (czyli niecały metr kwadratowy) to bardzo dużo!

Ale jeszcze trochę moich typów. Fantastycznie szaro-niebieska tkanina we wzory "animowane":

tkanina dekoracyjna obiciowa

 

W każdym razie, mimo cen, siedzę, oglądam, szukam inspiracji. Żałuję, że nie ma w tym sklepie wyprzedaży i ogólnie nie mogę wyjść z podziwu, że tak wspaniały serwis istnieje i to w takiej - egalitarnej - formie. Na SpoonFlower można też projektować własne tkaniny, to dopiero coś!

Przymierzałam się do tego myku w Polsce, ale po wpisaniu w Google "drukarnia tkanin" wyskakują duże fabryki, które nie robią wydruków na płótnie, ale mają skomplikowane procesy technologiczne i pracują w skali hurtowej.

A tu jeszcze na zbliżającą się Wielkanoc - radosne pisanki:

pisanki tkanina serwetka

I coś w stylu Skandynawskim:

skandynawska tkanina dekoracyjna obiciowa

Rozmarzyłam się! Ale wierzę, że znajdę piękne tkaniny w rozsądnych cenach :)

Nie powszechną masówkę z IKEI (nie mam nic do Ikei, uwielbiam ten sklep), nie teatralny żakard ani nie ekologicznie-mongolskie juty. Będzie lekko, ale z przytupem!

 

 

Kontakt:
danuu@gazeta.pl